Gdy planowaliśmy tegoroczną podróż do Kampanii, od razu uwzględniliśmy jednodniową wycieczkę promem na jedną z wysp leżących z Zatoce Neapolitańskiej. Do wyboru były właściwie trzy, bo choć w zatoce jest ich sporo, większość to niezamieszkałe maleństwa. Pozostały nam Capri, Ischia i Procida. Ischia odpadła od razu. Mimo iż słynie z gorących źródeł i kilku ciekawych zabytków, jakoś nigdy nas nie pociągała. Capri?  Gdybym miała 20 lat mniej, pewnie upierałabym się, żeby popłynąć właśnie tam. Po przeczytaniu książki A. Munthe ” Księga z San Michele” marzyłam, by kiedyś zobaczyć tę wyspę. To było w czasach studenckich, od tamtej pory wiele się zmieniło, ja się zmieniłam i zmieniło się Capri. Wyspa stała się bardzo skomercjalizowana, elitarna i droga. Jakoś przestało mnie na nią ciągnąć.  Na szczęście mąż poparł moje zdanie i stanęło na tym, że popłyniemy na Procidę, kolorową wyspę rybaków. To był najlepszy wybór, jakiego mogliśmy dokonać. Procida jest zachwycająca, bezpretensjonalna i niezwykle klimatyczna.

Gdy wpiszecie sobie w wyszukiwarce hasło „Neapol”, zobaczycie głównie  zdjęcia bajecznie kolorowych domów stojących tuż nad morzem, a wśród nich żółty kościół z piękną białą kopułą. To wcale nie Neapol, a właśnie Procida, niewielka wyspa, która liczy zaledwie 4 kilometry kwadratowe i ma niespełna 12 tysięcy mieszkańców. Zwyczaj malowania domów na intensywne barwy wziął się stąd, że rybacy wypływający na połów chcieli widzieć swój dom z morza i rozróżnić go wśród wielu innych..

By dostać się na Procidę, trzeba dopłynąć promem z Neapolu. Z portu o nazwie Molo Beverello statki odpływają kila razy dziennie. Do wyboru jest szybszy wodolot i wolniejszy prom. My wybraliśmy te pierwszą opcję głównie dlatego, ze odpowiadały nam godziny. Podróż trwała około 45 minut, a bilet w dwie strony kosztował 32 euro. Poza sezonem wakacyjnym nie ma problemu z zakupem biletów nawet pół godziny przed wypłynięciem, jednak w czasie wakacji najlepiej zrobić to dzień przed planowaną podróżą.

Prom dopływa do Portu Marina Grande, największego na wyspie. Tutaj, wzdłuż wybrzeża toczy się zwyczajne życie. W oknach bajecznie kolorowych domów wisi pranie,  dostawcy towarów rozpakowują przed sklepami swoje samochody, a ludzie robią zakupy. Ulica ciągnąca się wzdłuż brzegu jest bardzo ładna, ale jej świetność dawno minęła. Mamy tu włoską klasykę czyli odrapane fasady, co jednak tylko dodaje temu miejscu uroku. Życie toczy się głównie na niewielkim placu, przy porcie jachtowym. Wokół znajdują się bary, restauracje, sklepy, ale cała ta przestrzeń jest niezbyt duża.

Po drugiej stronie Procidy znajduje się najpiękniejsze miejsce czyli pocztówkowy port Marina di Corricella. Dojście do niego wymaga niezbyt długiego, ale nieco wymagającego spaceru wąskim, stromymi uliczkami starówki. Tak wąskimi, że gdy jedzie samochód, trzeba się chować do bramy. Po drodze zaglądajcie we wszystkie boczne uliczki i zaułki, bo ślicznych miejsc tu nie brakuje.

W końcu dochodzimy do niewielkiego, uroczego placu przy którym stoi żółty kościółek Santa Maria delle Grazie Incoronata. Tu możemy zdecydować, czy najpierw schodzimy w dół, do portu, czy wspinamy się dalej na wzgórze Terra Murata.

Na wzgórzu znajduje się świetny punkt widokowy, lepszego nie znajdziecie na całej wyspie. To właśnie stąd robione są najpiękniejsze zdjęcia Procidy. Oprócz tego znajduje się tam zamek, obecnie muzeum, dawne  więzienie, klasztor i kościółek Abbazaja San Michele Arcangelo. Tu, za murami, mieszkali pierwsi mieszkańcy wyspy. Mury miały ich chronić przed najazdami.

 

Pora zejść na dół do cudnego , niewielkiego portu Marina di Coricella. To miejsce skradło moje serce. Wzdłuż nabrzeża stoją kolorowe, pięknie odnowione domy i klimatyczne restauracje. Na lazurowym morzu kołyszą się barwne łódki, rybacy rozwijają sieci, turyści spacerują. Wszystko odbywa się leniwie, jakby w zwolnionym tempie. Jest wręcz sielankowo.

W ogóle mieliśmy niesamowite szczęście, bo trafiła nam się przepiękna, słoneczna pogoda. Można było nie tylko spacerować w bluzie, a nawet w krótkim rękawku, ale zjeść obiad na dworze. Dla mnie taki luty to bajka.

Chcieliśmy zjeść obiad w trattorii Il Postino, znanej z filmu o tym samym tytule( Listonosz), który był kręcony właśnie na Procidzie, ale była tak zatłoczona, ze ostatecznie na obiad wróciliśmy wyżej , na niewielki placyk i zjedliśmy znakomitą pizzę w La Piazetta. Po raz pierwszy zdecydowaliśmy się na pizzę z owocami morza, to znaczy z małżami, ośmiornicami i krewetkami i powiem Wam, że była po prostu boska.

Po obiedzie poszliśmy pochodzić bez konkretnego celu po wyspie. Przy okazji trafiliśmy do wielu bardzo malowniczych miejsc i na plażę, która teraz, zimą była raczej zaniedbana. Plaż na wyspie jest kilka, najładniejsze znajdują się  koło trzeciego portu o nazwie Marina Chiaiolella. Ten kawałek wyspy jest najbardziej oblegany przez turystów i to tam znajdują się wszystkie luksusowe hotele czy pensjonaty.Nie doszliśmy aż tak daleko, bo nie było na to czasu.

Procida to taka wyspa, na której chce się pobyć dłużej. Niby nie ma tu super atrakcji, ale jest po prostu bardzo miło i ładnie. Z przyjemnością spędziłabym tu 3-4 dni na niespiesznych spacerach, czytaniu książek i degustowaniu tutejszej kuchni.

Nasz prom powrotny odpływał do Neapolu już po zmroku, więc mieliśmy okazję zobaczyć wspaniały zachód słońca. Nieodmiennie zachwyca mnie piękno włoskich wieczorów.

  

W drodze powrotnej czekały nas dodatkowe atrakcje w postaci dosyć wzburzonego morza. Wodolot odbijał się od nich jak piłka i podskakiwał tak wysoko, że miałam mdłości. Pozostałych pasażerów to raczej bawiło, pokrzykiwali do rytmu fal i bili brawo. Na szczęście podróż trwała tylko 45 minut. Wilkiem morskim z pewnością nie mogłabym zostać.

Kategorie: Włochy

2 Komentarze

mama · 10 marca 2019 o 11:09

Byliśmy,zobaczyliśmy i jak zwykle jesteśmy zachwyceni.Wspólnym spędzaniem czasu,oraz zwiedzaniem miejsc,których nie pokaże żadne biuro,dziękujemy i prosimy o następne

    Beata · 12 marca 2019 o 14:31

    Cieszymy się, że Wam się podobało. Polecamy się na przyszłość , Mamo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.