Wrocław jest miastem, które zachwyci każdego. Bywa określany „polską Wenecją” ponieważ przepływa przez niego Odra i jej cztery dopływy, leży na 20 wyspach i ma ponad 120 mostów.  Dla porównania w Krakowie mostów jest tylko 7.  Stolica Dolnego Śląska jest jednym z najczęściej odwiedzanych miast w Polsce, rocznie przyciąga ponad milion turystów. Ilość zabytków i ciekawych miejsc jest oszołamiająca. Wrocław słynie także z licznych imprez kulturalnych i świetnych ścieżek rowerowych. Mnogość atrakcji sprawia, że trzeba co najmniej trzech dni, by zobaczyć to, co najważniejsze.  Dzisiaj zapraszam do  obejrzenia 15 miejsc, które uważam za najciekawsze. Będzie coś dla ducha i ciała.

1. Hydropolis czyli Centrum nauki i wiedzy o wodzie

Wszyscy ulegamy magii wody. Uwielbiamy tajemnice morskich głębin, oceany i jeziora, lubimy patrzeć na obłoki, a barwy mórz potrafią prawdziwie zachwycić. Hydropolis to miejsce niezwykłe, jedyne takie w Polsce i jedno z kilku na świecie. Powstało w 2015 roku i od razu stało się przebojem. Nowoczesne techniki multimedialne , interaktywne instalacje, makiety i ekrany dotykowe przybliżają różne zagadnienia związane z wodą.

 

Już samo umiejscowienie muzeum jest atrakcyjne, znajduje się ono w dawnym, XIX-wiecznym podziemnym zbiorniku pitnej wody. Cała wystawa podzielona jest na 8 stref tematycznych. Zwiedzający najpierw wchodzą  do  sali Planeta Wody. Tutaj oglądają film wyświetlany na ekranie 360 stopni, który pokazuje, jak powstaje woda na Ziemi. Efekt jest fenomenalny. Dalej jest równie interesująco i nowocześnie, każda kolejna wystawa np Głębiny, Ocean życia, itd. tak samo zachwyca. Równie atrakcyjna jest strefa relaksu, gdzie możecie odpocząć na fosforyzujących fotelach i obejrzeć niesamowity zachód słońca czy poleżeć w klimacie tropikalnej dżungli.

Na zwiedzanie Hydropolis trzeba przeznaczyć 3-4 godziny. Gwarantuję, że w tym miejscu świetnie będą bawić się  tak dziadkowie jak i rodzice i wnuki.

Ceny biletów:

 Bilet normalny – 27 zł/os.
 Bilet ulgowy – 18 zł/os.
Bilet rodzinny – 72 zł/rodzina
(2 dorosłych + maksymalnie 2 dzieci)

2. Afrykarium i ZOO

Pamiętacie jak przed laty słyszeliście opowieści o szklanych tunelach, nad którymi w ogromnym basenie pływają rekiny? Takie atrakcje były dostępne w Oceanarium w Monako czy  w Loro Parku na Teneryfie. Zwiedzający chodzili w tunelu, a nad ich głowami pływały drapieżne ryby. Wow, to było coś! Od roku 2012 we Wrocławiu też można zwiedzać oceanarium z prawdziwego zdarzenia. Znajdujące się na terenie Zoo Afrykarium, przedstawia ekosystemy wodne Czarnego Lądu. Jest  spektakularne, a najważniejsze że nasze, polskie. Nie mamy się czego wstydzić, wręcz przeciwnie, jest się czym chwalić! Największe wrażenie robi tunel z rekinami i dżungla nad Kongo. W ogóle całe wrocławskie Zoo jest interesujące. Zajmuje bardzo rozległy teren i ma największa liczbę zwierząt z wszystkich tego typu ośrodków w Polsce.Trzeba poświęcić co najmniej 5 godzin, by je zwiedzić.

Ceny biletów;

normalny 45 zł

ulgowy 35 zł

rodzinny 150 zł

3. Kolejkowo

Z sympatią wspominam czasy, gdy Michał interesował się kolejkami i miał całkiem sporą makietę. Całą rodziną sklejaliśmy domki, a ja robiłam z bibułek do papierosów maleńkie główki kapusty. Makiety już dawno nie mamy, ale fascynacja kolejkami pozostała. Kolejkowo to miejsce, które oczaruje wszystkich. Na dwóch poziomach znajduje się największa makieta kolejowa w Polsce. Właściwie to nie chodzi tylko o pociągi, to raczej Dolny Śląsk w miniaturze. Dbałość o szczegóły jest niesamowita, samochody mają nawet wrocławskie rejestracje, a wewnątrz budynków tętni życie. Niektóre scenki są bardzo humorystyczne, na przykład grupa meneli pijących piwo, inne raczej smutne, np. pogrzeb. Jak to w życiu. Spędziliśmy w Kolejkowie 1,5 godziny i było nam mało, niestety nie mieliśmy więcej czasu. Drugie Kolejkowo znajduje się w Gliwicach.

Ceny biletów:

normalny 19 zł

ulgowy 15 zł

4. Krasnale

Figurki krasnali to wizytówka Wrocławia. Ich początki wiążą się z czasami PRL-u i opozycyjną grupą „Pomarańczowa alternatywa”. Jej członkowie umieszczali je w postaci malunków na murach, na których były zamalowane przez władze PRL-u napisy i rysunki antysocjalistyczne. Pierwsze skrzaty zostały namalowane w nocy z 30 na 31 VIII 1982 r. na transformatorze w dzielnicy Sępolno oraz na bloku na Biskupinie.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Orange_Alternative_Dwarf_Graffiti_in_Wroc%C5%82aw_2014_P01.jpg

W 2005 roku postawiono we Wrocławiu 5 pierwszych figurek krasnali. Obecnie przybywa ich kilkadziesiąt rocznie. Są dosłownie wszędzie i są przeurocze! Jedne odpoczywają, inne pracują, jeszcze inne śpią. Nie ma dwóch podobnych do siebie. Turyści przyjeżdżający do Wrocławia mogą kupić mapy miasta z oznaczonymi miejscami, w których znajdą skrzaty,  wydawane są  nawet przewodniki „szlakiem krasnali”.

 

5.Rynek

Wrocławski rynek to średniowieczny plac targowy wytyczony w XIII wieku.  Uchodzi za najpiękniejszy rynek w Polsce i jeden z najpiękniejszych w Europie. Pośrodku znajduje się późnogotycki ratusz z 66 metrową wieżą. To miejsce tętni życiem przez całą dobę. W barwnych kamienicach znajdują się bary, restauracje i muzea.

 

Na rynku znajduje się pięknie podświetlona po zmroku fontanna, a także pręgierz, który jest kopią pręgierza z XV wieku. W tym miejscu wykonywano publiczne egzekucje. Ostatnia miała miejsce w XVIII wieku, ale karę chłosty podobno wykonywano jeszcze w wieku XIX. Brrr. Zimą na rynku odbywa się jarmark bożonarodzeniowy, często organizowane są tutaj uroczystości religijne, wojskowe, a także Sylwester.

6.Fontanna multimedialna

Jest największa tego typu fontanną w Polsce i jedną z największych w Europie. Pokazy odbywają się zazwyczaj od początku maja do końca października o każdej pełnej godzinie. Jest co oglądać, zwłaszcza po zmroku.Na jej dnie umieszczono 300 dysz wodnych różnego typu i trzy dysze ogniowe. Woda wyrzucana jest nawet na wysokość 4o metrów. Pokazy odbywają się przy dźwiękach różnych gatunków muzyki.  Fontanna znajduje się tuż przy Hali Stulecia w Parku Szczytnickim. Uruchomiono ją 4 czerwca 2009 r. w dwudziestą rocznicę pierwszych wolnych wyborów w powojennej Polsce. Zimą niecka fontanny zamienia się w lodowisko. Cały Park Szczytnicki to bardzo przyjemne, spokojne miejsce. Na jego terenie znajduje się także Ogród Japoński.

Bilet wstępu 5 zł

7.Ostrów Tumski

To najstarsza część Wrocławia i chyba najładniejsza. Bajeczne i klimatyczne miejsce w sercu miasta, obowiązkowy punkt dla wszystkich turystów. Pełno tu zabytków, muzeów, a latem także kwiatów i zieleni. Ostrów otoczony jest wodą, rozciągają się stąd piękne widoki na Odrę. Miejsce jet także bardzo romantyczne, mamy tu Most Zakochanych z tysiącami kłódek, piękne zabytkowe latarnie, które wieczorami zapala latarnik i klimatyczne kafejki.  To także miejsce kultu religijnego, na Ostrowie znajdują się liczne kościoły i zakony. Największą atrakcją jest piękna Katedra Jana Chrzciciela, na jednej z jej wież znajduje się punkt widokowy. Koniecznie wybierzcie się tutaj na wieczorny spacer!

 

8. Polinka

Polinka to kolej gondolowa Politechniki Wrocławskiej. Została uruchomiona głównie z myślą o studentach, którzy mają zajęcia w budynkach  znajdujących się po różnych stronach Odry. Ma 380 m,  a przejazd nad Odrą trwa ok. 2,5 min. Wagoniki jadą osiem metrów nad wodą. Jedna stacja kolejki gondolowej Polinka znajduje się przy gmachu C-13 na Wybrzeżu Wyspiańskiego, druga na ulicy Na Grobli, gdzie parkowaliśmy kamperem. Nad Odrą kursują dwa wagoniki, każdy pomieści 15 osób. W ciągu godziny może przewieźć nawet 370 osób. Przejazd kosztuje 3 zł, studenci i pracownicy Politechniki jeżdżą za darmo.

 

9. Hala targowa

Zabytkowa Hala Targowa znajduje się na ulicy Piaskowej. Wzniesiono ją na początku XX wieku. To miejsce pełne zapachów, smaków i kolorów. Kupicie tu nie tylko tradycyjne produkty, ale też artykuły spożywcze z Turcji, Włoch czy Grecji. Hala znajduje się w pięknym miejscu, tuż obok mostu prowadzącego na wrocławskie wyspy. Przypomina bazary z dawnych lat. Warto tu przyjść nie tylko na zakupy, ale też by  pooglądać kolorowe stragany i wypić kawę w kawiarni Targowa.

 

10. Mostek Pokutnic

Mostek Pokutnic, zwany też Mostkiem Czarownic,  to kładka łącząca wieże kościoła Marii Magdaleny. Znajduje się na wysokości 45 metrów i rozciąga się z niej piękny widok na miasto. Według legendy można było na niej zobaczyć dusze młodych kobiet, które zamiast zajmować się dziećmi i domem, wolały zabawy i uciechy z mężczyznami. Za karę musiały przechodzić wąską kładką między wieżami. Podobno nocami matki przyprowadzały tu swoje nieposłuszne córki, by im pokazać, jaka spotka je kara, jeśli się nie poprawią.

Aby wejść na  Mostek  musimy udać się na ul. Szewską nieopodal rynku i wejść bocznymi drzwiami do świątyni. Punkt widokowy czynny jest codziennie od 10:00 do 19:00. Bilet kosztuje 5 zł, 3 zł ulgowy. Na górę wiedzie prawie 300 schodów.

 

11. Muzeum Farmacji

To muzeum odkryli moi uczniowie, gdy planowaliśmy wycieczkę do Wrocławia. Miejsce znajduje się niemal przy samym rynku, ale jest zupełnie nieznane. Warto tu przyjść, bo to świetna atrakcja. Całość zlokalizowana jest w kamienicy, w której dawniej na parterze mieściła się apteka, którą można oglądać do dzisiaj. W dawnych czasach apteki  były nie tylko miejscem, gdzie sprzedawano leki, ale też udzielano pomocy lekarskiej. Na piętrach znajduje się wystawa dawnych sprzętów medycznych, jest nawet pracownia alchemiczna. W placówce można też wziąć udział w różnych darmowych wykładach. Ja z klasą wybrałam się na prelekcję o dawnych metodach leczenia, była naprawdę zajmująca. Muzeum można zwiedzać za darmo.

12. Muzeum Pana Tadeusza

Pierwsza myśl:  muzeum Pana Tadeusza? Przecież to musi być nudne! Okazuje się, że muzeum jest bardzo nowoczesne, interaktywne. Można tu nie tylko przybliżyć sobie wiedzę o lekturze, ale też o czasach, w których powstała. Placówka powstała w 2016 roku i znajduje się w pięknej kamienicy przy Rynku. Tutaj znajduje się rękopis naszej epopei. Oprócz eksponatów koniecznie trzeba zwrócić uwagę na niezwykłe sufity i ściany. Muzeum jest naprawdę genialne, jeśli spodziewacie się tylko sztampowej wystawy poświęconej Mickiewiczowi, będziecie pozytywnie zaskoczeni. Nocami budynek jest cudownie oświetlony, a w jego oknach widać przechodzące postacie. Oczywiście sztuczne, ale wygląda to kapitalnie.

13. Panorama Racławicka

Słynne dzieło Kossaka i Styki ukazuje bitwę pod Racławicami.  Obraz jest ogromny, ma 115 metrów długości i 15 wysokości. Wielkie malowidło, dzięki specjalnemu ułożeniu, daje wrażenie, ze przenieśliśmy się w inny czas. Panorama znajduje się w specjalnie wybudowanej dla niej rotundzie. Ekspozycja obejmuje także sztafaż ustawiony tak, aby widz  nie umiał odróżnić, gdzie kończy się obraz a zaczynają ustawione przed nim obiekty.  Można odnieść wrażenie, ze bierze się udział w bitwie.  Obowiązkowy punkt dla odwiedzających Wrocław.

Cena biletów :

30 zł normalny

23 zł ulgowy

Dwie ostatnie atrakcje to coś dla ciała czyli kapitalny bar z szotami i świetna restauracja

14. Czupito

Takiego baru z shotami jeszcze nie widziałam!!! Rewelacja po prostu, do wyboru jest prawie 150 shotów w cenie 5 zł. Wyglądają i smakują obłędnie.  Barmani przygotowując je robią niezły show. Zamówcie shoty z pianką marshmallow. Dostaniecie ją nabitą na patyczek, a barman poleje spirytusem bar i zapali tak, byście mogli piankę upiec na ogniu. To miejsce zawsze jest pełne ludzi, ale obsługa jest sprawna i na swojego shota nie będziecie długo czekać. Coś na wesoły wieczór!

15. Knajpa Kres

Gdziekolwiek jedziemy, zazwyczaj staramy się spróbować lokalnej kuchni. Ponieważ we Wrocławiu nie trafiliśmy na żadną restaurację dolnośląską, wybraliśmy się do ukraińskiej Knajpy Kres. Powiem Wam, że to był strzał w dziesiątkę. Restauracja prowadzona  jest przez Litwinów i wygląda dosyć niepozornie, za to zjecie tu pyszne autentyczne ukraińskie dania za rozsądne pieniądze. Porcje są spore (jest możliwość wyboru wielkości porcji), a dania bardzo sycące. Polecam zupy, w menu są cztery, spróbowaliśmy wszystkie. Były przepyszne. Mięsa też znakomite, czuć w nich mnogość przypraw, zwłaszcza kolendry. W menu jest sporo ciast, wszystkie domowej roboty, wyglądają bosko, ale nie daliśmy rady spróbować. Uwielbiam takie knajpy. Kres znajduje się blisko Rynku, na ulicy Ofiar Oświęcimskich 19.


5 Komentarzy

Ania · 31 maja 2018 o 10:50

Przypomniałaś mi o Hydropolis! Musimy tam iść. Myślę, że nawet maluchy będą mogły znaleźć tam coś dla siebie. Ciekawy wpis o tym cudownym miejscu. Tyle pięknych zakątków, mnóstwo zwiedzania i ten klimat różnych kultur i historii w jednym mieście! Jeszcze do Top 15 dodałabym Ogród Japoński, jeśli akurat nie odwiedzają go tłumy;)) Dobrze się czytało;))

Zajączek · 31 maja 2018 o 13:25

Rzeczywiście piękne miejsca. Mówi się „cudze chwalicie, swego nie znacie…”, a Ty piszesz „najważniejsze że nasze, polskie. Nie mamy się czego wstydzić, wręcz przeciwnie, jest się czym chwalić!”. Super, bardzo mi się podoba.

Mama · 31 maja 2018 o 21:30

Jest to bardzo ciekawe miasto,trzeba zdążyć tam pojechać.

Beata · 31 maja 2018 o 21:49

Aniu, myślę, ze dzieci będą Hydropolis zachwycone.
Ogród japoński jest śliczny, nie wrzuciłam go do top 15, bo nie mam jego zdjęć. Na wycieczce z moją klasą nie robiłam, a w kwietniu nie wyglądał specjalnie okazale.
Pozdrawiam

Beata · 31 maja 2018 o 21:51

Zajączku, Polska w ogóle jest świetnym krajem. Będzie o niej na blogu całkiem sporo.

Mamo, zdążysz! Kolejna wycieczka- do Wrocławia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.