Choć ze wszystkich wiosek mazurskich, w których byliśmy najbardziej pokochaliśmy Krzyże, to trzeba przyznać, że kilka innych też jest pięknych i ma super klimat. Wszystkie, które dzisiaj opiszę leżą blisko Rucianego-Nidy w sercu Puszczy Piskiej.

Wojnowo

O tej wsi można powiedzieć, że to żywy skansen. Wojnowo zostało założone przez Rosjan w 1832 roku, a dokładniej przez staroobrzędowców, zwanych też starowiercami. To odłam prawosławia, który powstał w XVII wieku, gdy część wyznawców tej religii nie uznała reformy patriarchy Nikona. Staroobrzędowcy są bardzo przywiązani do tradycji i najmniejsze odstępstwo od dawnych obrzędów uważają za herezję.  Z powodu prześladowań  uciekali z terenu Rosji i zakładali  swoje osady w miejscach odludnych. W ten sposób powstało właśnie Wojnowo, Gałkowo, o którym przeczytacie poniżej i kilka innych wiosek. Molenna czyli odpowiednik prawosławnej cerkwi została wybudowana w 1846 roku. Na początku XX wieku spłonęła, ale postawiono nową, którą można oglądać do dzisiaj.

Nad jeziorem Duś położony jest także jedyny na Mazurach zespół klasztorny starowierców z monasterem Trójcy Świętej i Zbawiciela  Początkowo był  to monaster męski pod koniec XIX wieku przekształcono go w  żeński. Niestety ostatnia zakonnica zmarła dwa lata temu i obecnie klasztor pełni rolę muzeum. Jego teren jet w rękach prywatnych.  Właściciel zorganizował tam niewielkie pole namiotowe z małą plażą i barem.  Brzmi to dziwnie, klasztor i biwak?,ale  uwierzcie mi, klimat jest super! Nie ma tu żadnych wygód, jest jednak to coś nieuchwytnego.  Ci, którzy potrzebują świętego spokoju, będą zachwyceni.

Drugi klasztor, żeński, tym razem prawosławny znajduje się koło ślicznej biało- niebieskiej cerkwi. Nadal jest czynny, podobnie jak parafia, która ma aktualnie.. 5 wiernych. Prześliczne miejsce z bajecznym ogrodem, które trzeba koniecznie zobaczyć! Mniszki chętnie pokazują cerkiew turystom i w ogóle są bardzo otwarte.

To dopiero początek atrakcji Wojnowa. Wzdłuż głównej ulicy, a właściwie alei porośniętej lipami klonami, stoją stare, pięknie starzejące się mazurskie chaty. Ludzi nawet w tym pandemicznym roku można było policzyć na palcach, więc panuje tu prawdziwy spokój. A że wieś przed laty pokochali artyści, podobnie jak Krzyże, to klimat bohemy artystycznej łatwo wyczuć. Co roku organizowany jest Wojnowski festiwal fotografii. Piękne zdjęcia wiszą na płotach w całej wsi.

Jest też oczywiście coś dla miłośników natury. Po pierwsze jedna z najpiękniejszych polskich rzek czyli Krutynia. Czysta, płytka i leniwie płynąca przyciąga setki ptaków jak żurawie, czaple, łabędzie, a nawet bieliki. Przyciąga też kajakarzy i plażowiczów, bo kąpiel  w jej wodach to prawdziwa przyjemność. Z kolei niewielkie jezioro Duś jest bardzo rybne i ciche. Z jego brzegu rozciąga się piękny widok na dawny klasztor. Nie ma w Wojnowie dużej plaży, która przyciągałaby turystów, ale jest parę małych kąpielisk nad Krutynią i nad jeziorem.

Ciekawostką są też głazy narzutowe, których podobno we wsi jest ponad 13 tysięcy. Ich wiek określa się na kilkanaście tysięcy lat. Większość jest niewielkich rozmiarów, ale niektóre mają nawet 7 metrów obwodu. Głazowisko ma status rezerwatu przyrody.

We wsi jest parę sklepów i działających w sezonie barów, ale  nie znajdziecie tu żadnych restauracji czy marketów. To bardzo sielankowa i spokojna wieś i właśnie w tym tkwi jej urok.

Gałkowo

Kilka kilometrów dalej leży elitarne, także założone przez starowierców, Gałkowo, które przyciąga celebrytów.  Ma w tym swój udział Piotr Kraśko, gdyż właśnie w tej wsi brał ślub, a ekskluzywną Stadninę Koni  Ferenstainów prowadzi jego żona. Gałkowo jest piękne i eleganckie. Tradycyjna zabudowa miesza się z eleganckimi willami. We wsi znajduje się słynna restauracja  Dwór Łowczego Potocki, miesząca się w urokliwym zabytkowym budynku.  Są też luksusowe hotele, a raczej wiejskie posiadłości jak Acqua Di Rrosa. Bajkowo prezentuje się siedlisko Pan tu nie spał. W ogóle cała wieś jest bardzo spójna architektonicznie i naprawdę przepiękna. Nie ma tu wprawdzie żadnego jeziora, ale jest Krutynia. I bociany w gniazdach, żaby nad rzeką i konie na łąkach. Prawdziwie sielankowe miejsce! Nie myślcie, że to tylko azyl dla bogaczy, we wsi znajdziecie także tańsze miejsca noclegowe. Jeszcze jedna uwaga: Gałkowo jest malutkie, sklepów, zabytków, barów brak. Tu przyjeżdża się by uciec od cywilizacji.

Zgon

Ta dosyć ponura nazwanie ma nic wspólnego ze śmiercią, a z wodopojem nad jeziorem Mokrym, do którego zganiano zwierzęta. To kolejne miejsce ukochane przez artystów, swój dom miał  tu na przykład pisarz Igor Newerly, którego odwiedzały takie sławy jak John Steinbeck, tu podobnie jak do wsi Krzyże, przyjeżdżali aktorzy  Studenckiego Teatru Satyryków. Adam Szubski, rzeźbiarz zafascynowany mieszkańcami Mazur, zamieszkał we wsi na początku lat 70-tych ubiegłego wieku. Organizował wystawy,  spektakle artystyczne i rzeźbił w metalu. Właśnie te rzeźby zdobią do dzisiaj jego chatę i ogród.

Zgon ma charakter zabytkowy,  stare, drewniane domy nadają mu sielskiej atmosfery. Z kolei jezioro Mokre słynie z pięknych zachodów słońca i aż pięciu wysp. Wyspa naprzeciwko półwyspu Ławny Lasek oraz  półwysep Uklanka znane są z osadnictwa dawnego ludu tych ziem Galindów. W pobliżu jest rezerwat przyrody Czaplisko – Ławny Lasek oraz pomniki przyrody: „Zakochana Para” czlidwa zrośnięte drzewa – dąb obejmujący konarami sosnę oraz „Królewska Sosna” i „Dąb nad Mukrem” w rezerwacie Królewska Sosna.Mnie jezioro oczarowało bogactwem ptaków.  W ciągu paru minut wypatrzyłam na wodzie kilkanaście różnych gatunków. Przyznam też , że takiej ilości natrętnych łysek, które krzykiem domagają się, by dać im coś do jedzenia jeszcze nigdy nie widziałam.

We wsi na pewno nie będziecie chodzić głodni. na terenie Stanicy Wodnej PTTK znajduje się sławna restauracja Kuraka Wodna, działają też smażalnie ryb i bary, jest kilka sklepów.

Jak dla mnie Zgon ma tylko jeden minus, przebiega przez niego ruchliwa droga. Ruch samochodowy jest tu dosyć duży, a co za tym idzie, hałas również.

Oczywiście na Mazurach jest wiele innych, pięknych i spokojnych miejsc.  Na pewno każdy znajdzie tutaj to, co lubi.


1 Komentarz

Magdalena · 31 października 2020 o 12:21

Uwielbiam takie wiejskie klimaty, staram się zawsze wyszukiwać noclegów w takich mieścinach, gdzie panuje cisza i spokój, więc można całkowicie odciąć się od miasta i odpocząć. W Polsce jest mnóstwo takich miejsc, więc wystarczy tylko dobrze poszukać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.