W tym roku spędziliśmy na  Podlasiu dwa tygodnie. Było cudownie: cicho, pusto,  przygodowo i magicznie. Po raz kolejny urzekły nas krajobrazy, oczarowały zapachy, ujęli za serce poznani ludzie. Z ogromną przyjemnością odwiedziliśmy miejsca dobrze nam już znane, ale odkryliśmy też sporo perełek, o których niewielu słyszało. Warto zejść z utartych szlaków i przekonać się, że maleńkie, niemal zupełnie nieznane wioski, wyglądają jak z bajki, a niewielkie miasteczka skrywają wielkie rzeczy. To właśnie one tworzą specyficzną dla Podlasia atmosferę sielskości i tajemniczości, którą podkreśla oszołamiająca przyroda. Wpis o głównych atrakcjach tego regionu znajdziecie tutaj, a dzisiaj zapraszam do poczytania o miejscach mniej znanych, ale równie ciekawych.

1.Ziołowy Zakątek w Korycinach.

To miejsce skradło moje serce. Ogród botaniczny, skansen, karczma, plac zabaw, sklep zielarski, ziołowe spa  i agroturystyka w jednym. Tu  możecie zamieszkać w pniu drzewa, ziemiance, domku nad rozlewiskiem czy na plebanii. A jeśli nie planujecie w Ziołowym Zakątku nocować, to możecie odwiedzić ogromny ogród botaniczny, wziąć udział w różnych warsztatach, poszaleć na placu zabaw, nakarmić kozy i gęsi czy zjeść smaczny obiad. To atrakcja dla całej rodziny! Tajemnicze zakamarki mają w sobie czarodziejską moc. Na zwiedzanie trzeba przeznaczyć co najmniej pół dnia, bo teren jest ogromny.  W kolejnym wpisie dokładnie opiszę to fenomenalne miejsce.

2.Siemiatycze

Świetne kąpieliska wyrastają na Podlasiu jak grzyby po deszczu. A jeszcze parę lat temu miłośnicy plażowania mogli co najwyżej łapać opaleniznę nad Bugiem, Narwią czy Biebrzą. Teraz nad zalewami powstają piękne plaże z jasnym piaskiem, mola i altany. Jedno z takich miejsc znajdziecie właśnie w Siemiatyczach. Teren nad zalewem został pięknie zagospodarowany. Mamy tu wodny tor przeszkód, plac zabaw, zewnętrzną siłownię itd. Dla kąpiących się wyznaczono miejsca: dla małych  dzieci i dla niepływających. O bezpieczeństwo dbają ratownicy. Ale Siemiatycze to nie tylko plaża, nad drugim zalewem, nieprzystosowanym do kąpieli, znajdziecie urocze bulwary, łąki kwietne, a nawet tańczące fontanny.  Miasto ma też najpiękniejsze w Polsce ekologiczne przystanki i kilka ciekawych zabytków jak cerkiew App. Piotra i Pawła czy barokowy kościół Wniebowzięcia NMP. Blisko stąd do Grabarki, Ziołowego zakątka czy Drohiczyna. Świetne miejsce i na jeden dzień i na dłuższy pobyt.

3.Supraskie Szwędaczki

Bez dwóch zdań Supraśl to najpiękniejsze miasteczko na Podlasiu. Choć byliśmy w nim już kilka razy, zawsze odkrywamy coś nowego. Tym razem była to wieczorna atrakcja w postaci zwiedzania Supraśla z pochodniami. Rewelacja! Wesoła Pani Kasia opowiadała nam miejscowe legendy, mówiła o obyczajach i życiu codziennym, zaprowadziła na miejsce mocy i rozlewiska rzeki Supraśli. Bardzo ,bardzo polecam. Szwędaczki możecie zarezerwować w sklepie z biżuterią artystyczną na ulicy 11 Maja 3a albo pod numerem telefonu 666 238 238.

4. Kładka Waniewo-Śliwno

Prawie kilometrowa kładka nad  Narwią to wyjątkowe miejsce! Podczas naszego poprzedniego pobytu na Podlasiu była w remoncie, wiec nie udało nam się nią przejść.  Tym razem mieliśmy świetną zabawę. Drewniany pomost poprowadzony jest nad rozlewiskami rzeki i łączy dwie wsie: Waniewo i Śliwno. Na kładce czekają na Was niespodzianki: pływające platformy ,które pozwalają dostać się na drugi brzeg i wieże widokowe. Platformy trzeba samemu przyciągnąć, a to wcale nie jest taka łatwa sprawa. Teren jest bezpieczny, kładki mają barierki, więc można tu bez obaw przyjść z dziećmi. To znakomite miejsce, by obserwować ptaki, a czasem nawet dziki czy łosie,  zwłaszcza rano i wieczorem. Wprawdzie nie widziałam nigdzie zakazu wstępu z psami, ale sądzę, że nie nie jest to najlepsze miejsce, by zabierać pupila. Gdy byliśmy na kładce, jakiś miłośnik ptaków robił na platformie zdjęcia i z niesmakiem kręcił głową, gdy tuż obok york jazgotał jak oszalały .W miejsca, do których przyjeżdża się podglądać dziką przyrodę, psów, nawet tych najgrzeczniejszych, nie zabierajcie.

5. Ciełuszki

O Krainie Otwartych Okiennic pisałam dwa lata temu tutaj. Jej główne wsie to Trześcianka, Puchły i Soce, ale można do krainy zaliczyć też Ciełuszki, do których zawitaliśmy w tym roku. Wieś jest bardzo urokliwa, okiennice bogato zdobione. To właśnie stąd pochodzi wiele instagramowych zdjęć.

6.Góra krzyży w Świętej Wodzie

Prawosławie ma swoją Grabarkę, katolicy mają Świętą Wodę. Na wzgórzu, obok cudownego źródełka, które podobno ma uzdrawiającą moc, wierni, w podziękowaniu za otrzymane łaski ustawili tysiące krzyży. Nie ma tu tak wyjątkowej, mistycznej atmosfery jak w Grabarce, ale dramatyzmu nie brakuje. Jak to zwykle bywa w tego typu katolickich obiektach jest trochę architektonicznego kiczu, ale i tak Święta Woda robi wrażenie i na pewno warto ją odwiedzić.

7. Korycin

Wioska, od której nazwę wziął sławny ser jest bardzo urokliwa i nie brakuje w niej atrakcji. Pierwsza z nich to Park Kulturowy, który wprawdzie znajduje się po sąsiedzku, we wsi Milewszczyzna, ale do gminy Korycin należy. To miejsce ma za zadanie pokazać, jak żyli ludzie 1000 lat temu. Otwarcie parku nastąpiło przed rokiem i jest on w ciągłej rozbudowie, ale warto go odwiedzić i zobaczyć sławny wiatrak holender. Drugi wiatrak to prawdziwa gratka! Nie dosyć, że znajduje  w Korycinie nad samym zalewem, to można w nim wynająć niewielki apartament i przenocować. Sam zalew ma oszołamiającą infrastrukturę, jakiej z pewnością nie powstydziłby się żaden europejski kraj. Ławeczki, leżaki, boiska, place zabaw, a nawet truskawki w kilkunastu odmianach posadzone w kwietnikach. Okolice Korycina nie tylko zagłębie serowe, ale też truskawkowe. Jest tylko jeden minus, dno w zalewie jest muliste. Władze gminy nad tym pracują i wójt obiecuje, że to się zmieni.

8. Plaża Dojlidy

Na Podlasie przyjeżdża się, by obcować z naturą i cieszyć się ciszą, więc Białystok omijaliśmy szerokim łukiem. I to był błąd. W stolicy Podlasia, prawie w centrum miasta, znajdują się stawy, na których żyje około 200 gatunków ptaków, w tym wiele bardzo rzadkich. Na jednym z nich  urządzono świetną plażę z imponującą infrastrukturą. Woda jest tu czysta, piasek drobny i jasny, a nad bezpieczeństwem czuwają ratownicy. Jest też nowoczesny ośrodek sportów wodnych, plac zabaw, mała gastronomia i zewnętrzna siłownia. A to, co dla nas ważne, jest też kameralny, bardzo przyjemny plac kamperowy.

https://bialystok.se.pl/plaza-miejska-dojlidy

9. Pałac Branickich w Białymstoku

Miasta jakoś szczególnie nie zwiedzaliśmy, ale postanowiliśmy zwiedzić pięknie odnowiony pałac Branickich. Ogromny obiekt jest naprawdę imponujący. Polecam pierwszą trasę zwiedzania, która obejmuje także multimedialną wystawę i  Muzeum Historii Medycyny. Nie zapomnijcie o ogrodach! Zostały one stworzone na wzór Wersalu i są jednymi z najpiękniejszych w Polsce.

10. Brzostowo

Ta maleńka wieś, leżąca nad rozlewiskami Biebrzy jest mekką ornitologów. Można tu także spotkać łosie i inne większe ssaki. Rozlewiska są niezwykle malownicze i zupełnie mnie oczarowały. To również raj dla wędkarzy. Panuje tu taka cisza, że aż trudno uwierzyć, że gdzieś może być tak spokojnie. Miejsce nie z tego świata.

11. Wasilków

Niewielkie miasteczko skrywa parę atrakcji: skansen, cmentarz z bardzo ciekawymi nagrobkami i piękną cerkiew. Skansen oficjalnie nazywa się Białostockie Muzeum Wsi, ale leży właśnie w Wasilkowie i jest niezwykle urokliwy. Cmentarz wygląda jak park. Są w nim fontanny, tarasy, wieżyczki i miniatury antycznych świątyń. Parkowy charakter podkreśla także piękny starodrzew, a kilka poruszających nagrobków spokojnie mogłoby stanąć na Cmentarzu Łyczakowskim. Część z nich to obiekty zabytkowe. Cerkiew Apostołów Piotra i Pawła pochodzi z XIX wieku i jest bardzo piękna.

12. Ruiny kościoła w Jałówce

Śmiało można powiedzieć, że to miejsce na końcu świata, tuż przy samej granicy z Białorusią. My przyjechaliśmy tu przy okazji pobytu nad Zalewem Siemianówka. Ruiny  pochodzącego z 1910 roku Kościoła św. Antoniego są niezwykle malownicze i stanowią często tło sesji ślubnych. Kościółek został zniszczony podczas II wojny światowej. Jałówka jest bardzo malowniczą wsią, zobaczycie tu też oryginalną cerkiew i kościół katolicki  z wolnostojącą wieżą.

13. Carska droga

To pozornie zwykła szosa wiejska,która kiedyś łączyła carskie posiadłości, stąd jej nazwa. Dla miłośników natury to miejsce wyjątkowe. Odcinek miedzy  Osowcem i Sękową Górą nazwany został Łosiostradą, z powodu licznych spotkań z tymi zwierzętami. Nam też się udało je zobaczyć! Ale to tylko jedna z licznych atrakcji na rtasie. Nie będę zdradzać zbyt wiele, bo osobny wpis o tym miejscu ukaże się za kilka tygodni.

14. Podlaskie mgły

Żeby zobaczyć magiczne Podlasie, zatopione w porannych mgłach, trzeba wstać bardzo wcześnie, tuż po wschodzie słońca.  Zapewniam Was, że warto!  To cudowne chwile, zupełnie niepowtarzalne.

 


2 Komentarze

Mama · 3 sierpnia 2020 o 20:10

W sierpniu jedziemy na Podlasie i też choć trochę zobaczymy. Już się cieszymy, a potem Mazury

A · 4 sierpnia 2020 o 12:15

W tym roku przekonałam się, że wakacje w Polsce mogą być fajne. Były one zupełnie odmienne od dotychczasowych ale jakże urocze i niepowtarzalne. Dziękujemy za kolejną przygodę. Opisy i zdjęcia perfekcyjne. 😊😎😊

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.