Jan Zamoyski, Wielki Hetman Koronny, był człowiekiem nieprzeciętnym. Nie dosyć że bogaty, inteligentny to jeszcze wizjoner i człowiek o szerokich horyzontach. Urodził się w w 1542 roku. Jako trzynastolatek  rozpoczął naukę za granicą, studiował w Paryżu na Sorbonie, potem w Strasburgu, a wreszcie na uniwersytecie w  Padwie. Był tak zdolny, że  w wieku 21 lat został nawet rektorem tej  ostatniej uczelni, jednak po dwóch latach pełnienia zaszczytnej  funkcji  powrócił do Polski. Miał swój plan, a raczej trochę szaloną wizję  stworzenia miasta idealnego.

O co chodzi z tymi miastami idealnymi? Koncepcja narodziła się już w starożytności, ale szczególnie polubili ją renesansowi włoscy architekci. W dużym skrócie  idealne miasto powinno:

-leżeć nad rzeką, by zapewniać spływ towarów

-mieć dwa poziomy: wyższy dla szlachty i niższy dla rzemieślników

-szerokość głównych ulic powinna stanowić minimum połowę wysokości przylegających do nich budynków

-być piękne i funkcjonalne

To jednak nie wszystko, w renesansie uważano, że miasto doskonałe musi być symetryczne  i odzwierciedlać ciało ludzkie. Dokładnie taki jest Zamość. Rozkład najważniejszych budynków w mieście wykreśla sylwetkę człowieka: pałac to głowa, ratusz  serce,  płuca to katedra i akademia, a ulica Grodzka to kręgosłup.

Zamoyski zatrudnił włoskiego architekta, Bernarda Morando, by ten zaprojektował miasto od podstaw. Tak w 1580 zaczął powstawać Zamość, jedno z najpiękniejszych polskich miast, wpisane w 1992 na listę UNESCO. Mówi się o nim : perła renesansu, miasto arkad, „Padwa” północy.  Żadne z tych określeń nie oddaje nawet w najmniejszym stopniu urody miasta, Zamość jest po prostu zachwycający!

Od początku tolerancyjny fundator godził się, by w Zamościu osiedlali się nie nie tylko Polacy ale też Żydzi, Ormianie, Grecy itd. Tak powstało miasto wielokulturowe, bogate, które fantastycznie się rozwijało  nie tylko gospodarczo. Już w 1594 roku otwarto sławną Akademię Zamojską, w jej akcie fundacyjnym zapisano sławne słowa Kanclerza: „Takie są rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”.  Uczelnia była nowoczesna i zyskała szybko uznanie w całej Europie.

Miasto zbudowane zostało na planie wieloboku, ma siedem bastionów symbolizujących dni tygodnia, mury grube na siedem metrów i trzy bramy. Najlepiej zachowała się Brama Szczebrzeska, obok której znajdują się rozległe, darmowe parkingi. O tak, Zamość to miejsce przyjazne turystom!

Tuż za bramą stoi prosty i dosyć skromy pałac Zamoyskich, a po drugiej stronie ulicy piękna katedra z XVI wieku. Ufundował ją oczywiście Jan Zamoyski, a zaprojektował  Morando. Znajduje się w niej aż 9 kaplic !  To także miejsce pochówku samego kanclerza i członków jego rodu.

Szczególnie piękny jest kwadratowy Rynek Wielki o boku 100 x 100 metrów, nawiązujący do wzorów antycznego placu publicznego, który pełnił funkcje reprezentacyjne, a nie targowe. Otaczają go arkadowe kamieniczki z barwnymi dekoracjami i płaskorzeźbami, wybudowane przez bogatych kupców ormiańskich. Góruje nad nimi pięćdziesięciometrowa wieża ratusza, do którego prowadzą spektakularne schody. To miejsce niezwykle  eleganckie.

  

Gdy stanęłam na Wielkim Rynku po raz pierwszy, powiedziałam tylko ‚WOW!” i przez 10 minut z otwartą z zachwytu szczęką wpatrywałam się w otaczające go budynki. To jak podróż w czasie!  Dla mnie to bezapelacyjnie najpiękniejszy rynek w Polsce. Otaczają go barwne kamienice z arkadami, całość jest wspaniale odrestaurowana, czysta i ukwiecona. Aż trudno uwierzyć, że istnieje takie miejsce.

Mieliśmy szczęście, mimo iż była to wakacyjna sobota, a pogoda wręcz idealna do zwiedzania, w Zamościu nie było zbyt wielu ludzi. Niespiesznie robiliśmy więc zdjęcia, spacerowaliśmy po rynku albo po prostu siedzieliśmy na ławce i cieszyliśmy się życiem. Uwielbiam takie spokojne podróżowanie, czas na zachwycanie się detalami i nicnierobienie.

W końcu ruszyliśmy zwiedzić kolejne atrakcje miasta i od razu Wam powiem, ze spacerowanie prześlicznymi ulicami Zamościa to czysta przyjemność.  Nie dziwię się, że tutaj postanowił zamieszkać mój ulubiony poeta, Bolesław Leśmian. Miasto jest tak baśniowe jak klimat jego wierszy.

 

Będąc w Zamościu, koniecznie zaglądajcie na podwórka! Są piękne! Andaluzyjskie miasta słyną z ukwieconych patiów, a nasza perła renesansu ma pełne kolorów, zieleni i urokliwych zakamarków podwórza. Wszystko jest tak czyste i zadbane, że wydaje się wręcz nierealne. Zresztą spójrzcie na poniższe zdjęcia! Czyż nie jest pięknie?

Zamość to miasto wielu kultur, wiec mamy tu świątynie różnych wyznań. Wprawdzie dawna cerkiew św, Mikołaja została zniszczona i obecnie w jej miejscu stoi niewielki kościół katolicki, ale synagoga prezentuje się wspaniale.

   Jan Zamoyski, pragnąc czerpać zyski z handlu towarami luksusowymi, sprowadził  do miasta Żydów sefardyjskich czyli zamieszkujących obszar Półwyspu Iberyjskiego. Zajmowali się oni głównie handlem diamentami, kosztownymi tkaninami, orientalnymi przyprawami oraz wyrobami rzemiosła artystycznego. Byli bogaci i mieli ogromny wpływ na rozwój miasta. Zajmowali się nie tylko handlem, ale dbali o kulturę, rozwijali szkolnictwo i prowadzili działalność dobroczynną. Byli dobrem miasta. Na początku XX wieku Żydzi stanowili 50 % mieszkańców Zamościa.

Niestety XX wiek nie przyniósł im nic dobrego. Wewnętrzny konflikt pomiędzy postępowymi syjonistami i ortodoksami osłabił ich pozycję. Do tego doszła niechęć ze strony Polaków, a w końcu wkroczyli Niemcy.

W kwietniu 1941 r. Niemcy wydali rozporządzenie, nakazujące żydowskim mieszkańcom Zamościa przesiedlenie się do położonej na przedmieścia do dzielnicy zamieszkanej główne przez najbiedniejsze warstwy społeczności żydowskiej. W większości zabudowa  składała się z prymitywnych, drewnianych domków, pozbawionych infrastruktury sanitarnej. Liczba i powierzchnia domów były zdecydowanie niewystarczające, więc część ludzi  musiała zamieszkać w stajniach. Getto nie było ogrodzone, jednak ludność żydowska miała zakaz opuszczania jego obrębu. W tej sytuacji większość zdecydowała się na ucieczkę do Związku Radzieckiego. Pozostali zostali wywiezieni do obozu w Bełżcu.  Z Zagłady ocaleli nieliczni, którzy po wojnie wyjechali z Polski.

Wielka Synagoga jest wyjątkowa w skali światowej, ponieważ to  jedyna w tej części Europy synagoga sefardyjska. Co ciekawe, choć wnętrze budzi skojarzenia  z  kulturą śródziemnomorską, to z zewnątrz budynek jest typowo renesansowy. Dodatkowo można trafić na ciekawe wystawy malarskie, graficzne , zdjęciowe. Jest też świetna prezentacja o historii zamojskich Żydów, którą z zainteresowaniem przeczytała nawet nasza dziewięcioletnia Julka, więc bardzo polecam.

Obok synagogi znajduje się kapitalna kawiarnia Mazagran. Zjecie tu także świetne bułeczki z kaszą jaglaną i inne smakołyki śniadaniowe,  domową chałwę koszerną ,lody, ciasta, wypijecie boską kawę ( w tym także kuloodporną czyli z masłem), herbatę i oranżadę jak za dawnych lat. Miejsce jest bardzo klimatyczne i bardzo wysoko oceniane na tripadvisor. Jego atutem są też planszówki, w które można pograć na miejscu, a ponieważ bardzo je lubimy, skusiliśmy się z Julką na scrabble junior.

Tak naprawdę to był dopiero początek atrakcji. Skoro miasto niczym Carcassone otoczone jest murami, to nie można ich zlekceważyć! Mury robią wrażenie!  Można na nie wejść i podziwiać widoki. Warto też obejrzeć Muzeum Fortyfikacji i Broni, w którym w nowoczesny sposób ukazano militaria, i Galerię Twierdza czyli świetnie zachowany nadszaniec bastionu VII, gdzie prócz części muzealnej znajdują się bary i sklepiki..

Zamość ma aż trzy rynki. Jak już wiecie Wielki służył celom reprezentacyjnym, więc handel  odbywał się na Rynku Solnym. Nazwa pochodzi od soli, która tutaj sprzedawano. Była wtedy bardzo  droga! To głównie tutaj osiedlali się Żydzi. Dzisiaj to kolejny piękny plac otoczony kamienicami w pastelowych kolorach. Wokół sklepy, kawiarenki i gmach dawnej Akademii Zamojskiej. Na Rynku Solnym usytuowana została też  potężna kotwica. Ma 3 metry i waży 8 ton.  Pochodzi ze statku „Ziemia Zamojska”. Jest darem od Polskiej Żeglugi Morskiej dla miasta Zamość. 

Trzeci rynek ma nazwę Wodny, gdyż znajduje się najbliżej zalewu. Jest bardzo kameralny. W planach Zamoyski miał, aby mieszkało tu liczne duchowieństwo, które miało przybyć do miasta w związku z powołaniem biskupstwa. Ostatecznie jednak osadzono tutaj Klasztor Klarysek, a obecnie mieści się tu znakomita szkoła muzyczna. W 2010 postawiono tu, adekwatnie do nazwy, fontannę ze świetlną iluminacją. W tym miejscu corocznie muzycy Zamojskiej Filharmonii dają darmowy koncert dla mieszkańców miasta, w podziękowaniu za sezon. Udało nam się właśnie na taki koncert trafić, artyści grali w tym roku muzykę filmowa. Było przecudnie!

Gdy zapada zmrok, Zamość przybiera jeszcze piękniejsze szaty. Jest magicznie. Mieliśmy w planie  zwiedzić miasto w jeden dzień, ale było tak cudownie, ze zostaliśmy dłużej. Podróże kamperem to pełna swoboda i spontaniczność.

Wieczór spędziliśmy spacerując po Starym Mieście i siedząc w radosnej ciszy na Rynku Wielkim.

Zostało jeszcze sporo atrakcji, na pewno jedną z nich jest Ogród Zoologiczny, jeden z większych w Polsce, my jednak nie mieliśmy go w planie. Za to bardzo polecam odwiedzić miejsce, pełne refleksji i pamięci o zmarłych. Mam na myśli Rotundę czyli Muzeum Męczenników Zamojszczyzny. Zgodnie z przeznaczeniem początkowo miała charakter obronny, jednak potem stała się miejscem kaźni. Podczas II Wojny Niemcy stworzyli tu przejściowy obóz dla aresztowanych i przeprowadzali masowe egzekucje, także na dzieciach. To bardzo przejmujące miejsce, jeden wielki cmentarz niewinnie pomordowanych.

Zajrzyjcie też do pięknego Parku Miejskiego, my wybraliśmy się tam na wycieczkę rowerową bez aparatu, więc nie mam zdjęć, ale zapewniam, że to świetne miejsce na przyjemny spacer.

Zamość to nie tylko zabytki, miłośnicy kultury poczują się tu jak w raju. Od 1976 r. organizowane jest w czerwcu i lipcu Zamojskie Lato Teatralne, także w czerwcu  wystawiane jest widowisko historyczne związane z oblężeniem miasta w 1648 roku – „Szturm twierdzy Zamość”. Inne atrakcje to Zamojskie Spotkania Kultur, czy Międzynarodowy Festiwal Zespołów Folklorystycznych „Eurofolk”, Międzynarodowe Spotkania Wokalistów Jazzowych” oraz „Jazz na Kresach”. Jest też kino plenerowe i spektakle muzyczne na Rynku Wielkim. Prawdę mówiąc w Zamościu codziennie dzieje się coś ciekawego.

Jeśli lubicie aktywnie spędzać czas, tez nie będziecie rozczarowani.  Zamość oferuje fantastyczne ścieżki rowerowe, plenerowe siłownie, miejsca na spacery, boisko do siatkówki plażowej!!! ( oczywiście wysypane piaskiem) itd.

Uważacie, ze to wszystko za mało? Spójrzcie na poniższe zdjęcia. Od lat Zamość wygrywa w konkursie na Świetlną Stolicę Polski. Trudno się dziwić, bo miasto wygląda zimą jak z bajki. A konkurs to taka fajna inicjatywa, nagrody finansowe trafiają do lokalnych placówek niosących pomoc społeczną. Zazwyczaj do rywalizacji staje ponad 100 miast z całej Polski.

Zakochałam się w Zamościu. Dla mnie to najpiękniejsze miasto w Polsce. Nie widziałam wprawdzie wszystkich, ale wątpię by inna miejscowość mogła z Zamościem konkurować.

http://www.kurierzamojski.pl/wiadomosci/zamosc-na-prowadzeniu-w-plebiscycie-swietlna-stolica-polski

Czy Zamość zostanie ponownie Świetlną Stolicą Polski?


5 Komentarzy

mama · 27 lipca 2018 o 14:35

Prawdziwa perełka,my jedziemy na wycieczkę w sierpniu, więc się bardzo cieszymy-opis ma dużo wiadomości .

Zajączek · 27 lipca 2018 o 22:28

Bez wątpienia przecudne miasto. Czyściutkie, wesołe, kolorowe, a jednocześnie skłaniające do refleksji i zadumy. A ten koncert…? Aż chce się tam pojechać. Pani Mamo, życzę dużo wspaniałych wrażeń i emocji.
Beata, często wchodzę na bloga, czytam wszystkie recenzje, oglądam wszystkie zdjęcia i nie ukrywam- są fenomenalne, ale ten dzisiejszy wpis urzekł mnie bardzo. W takim miejscu rzeczywiście można cieszyć się życiem. Pozdrawiam cieplutko

    Beata · 28 lipca 2018 o 08:00

    Ojej, Zajączku aż się zarumieniłam…Dziękuję bardzo
    Mamo, życzę wspaniałej wycieczki. Koniecznie idźcie na kawę do Mazagranu

ZUZA · 29 lipca 2018 o 21:12

Czytam oba blogi,są wspaniałe,opisy podróży bardzo profesjonalne,wiadomości historycznych i takich ciekawych, więcej niż mają przewodnicy wycieczek.Recenzje i zdjęcia to MISTRZOSTWO ŚWIATA gratulacje,pozdrawienia

    Beata · 30 lipca 2018 o 13:46

    Zuza, bardzo mi miło 🙂
    Pozdrawiam serdecznie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.