Czy jako dzieci nie marzyliście o domku na drzewie? O miejscu wśród konarów, w którym można schować się przed całym światem albo bawić z przyjaciółmi? O nocowaniu wśród gałęzi pod ciepłym kocykiem? Albo, dla odmiany, o podziemnych przejściach pełnych tajemniczych labiryntów? Takich, w których jest ciemno i trochę strasznie, ale fajnie jest się czasem bać? I jeszcze o wiszących mostach, którymi można chodzić miedzy drzewami? Ach, marzenia…Sama zawsze chciałam mieć taki domek. U mojej babci w ogrodzie rosła taka rozłożysta jabłoń, która świetnie się nadawała do zabawy. Siadywałam na niej z koleżankami i udawałyśmy, że to nasze mieszkanie. Na gałęziach rozkładałyśmy zabawki i przynosiłyśmy coś do jedzenia. To były czasy… Tyle lat już minęło, a dziecięce marzenia wciąż pozostają takie same. W świecie tabletów i smartfonów domek na drzewie wciąż jest w cenie.

 

Planując podróż do Niemiec natknęłam się na zdjęcia zupełnie nietypowego parku rozrywki. Zjeżdżalnie, wiszące mosty, zagrody ze zwierzętami, do których można wejść, podziemne tunele i… domki na drzewach!!! Setki domków w różnych kształtach, kolorach, na różnych wysokościach. Od razu wiedziałam, że musimy tam pojechać. Julce powiedzieliśmy tylko, że czeka ją niespodzianka, ale do samego końca nie wiedziała jaka.

Park rozrywki Kulturinsel Einsiedel znajduje się na granicy polsko-niemieckiej, około 20 kilometrów na północ od Zgorzelca w miejscowościach Zetendorf i Bielawa Dolna. Część niemiecka jest o wiele, wiele większa i zdecydowanie ciekawsza. Wśród pięknych lasów rosnących nad Nysą znajduje się miejsce, w którym spełniają się dziecięce marzenia. Zresztą nawet dorośli stają się tu na powrót dziećmi i bawią się znakomicie. Nikogo tu nie dziwi widok starszej pani przeciskającej się przez druciany tunel, dziadka, który pełzając wynurza się  z rury czy ojca biegającego z szaleństwem w oczach po drewnianych mostach.  To prawdziwy raj dla łowców przygód!

Kulturinsel Einseidel to coś zupełnie innego. Nie znajdziecie tu tradycyjnych karuzel, rollercosterów, kolejek ani diabelskiego młyna, za to będziecie mogli chodzić w koronach drzew, przeciskać się podziemnymi tunelam, podglądać domowe zwierzęta, a nawet bawić się z nimi i rozwiązywać zagadki.  Park jest ogromny, to atrakcja na cały dzień. Samych podziemnych przejść jest ponad 500 metrów. Myślałam,że spędzimy tu maksymalnie 2-3 godziny, a tymczasem 5 to było o wiele za mało. 

Pomysł stworzenia tego miejsca został osnuty na mitycznym plemieniu Turisede, które podobno kiedyś zamieszkiwało tereny centralnych Łużyc.  Legenda głosi, iż jego członkowie żyli na drzewach i do perfekcji opanowali sztukę budowania w drzewie. Myślicie, ze domki w Kulturinsel to proste chatki sklecone z kilku desek? Absolutnie nie! Każdy z setek domków jest zupełnie inny i dopracowany do perfekcji. Niemal każdy ma taras i jest połączony wiszącym mostem z innymi. Mało tego, wchodzi się do nich nie tylko po drabinie, ale też podziemnymi przejściami, które często w domkach się kończą. Zresztą te podziemne tunele to osobna historia. Część z nich jest wysoka i da radę chodzić na stojąco, ale niektóre są tak wąskie, że pozostaje tylko się czołgać. Artur wlazł w jedną dziurę z plecakiem i chociaż jest szczupły, miał problem, żeby z niej wyjść. Dopiero po zdjęciu plecaka się udało. Niezbędnym wyposażeniem  jest latarka, a najlepiej czołówka, trzeba je zabrać z domu. Ważny jest też odpowiedni strój, najlepiej coś wygodnego, legginsy będą ok, dżinsy, szczególnie rurki, już niekoniecznie. Jak macie walkie-talkie, zabierzcie. Telefony tracą tu zasięg, a zgubienie się w tych wszystkich labiryntach to niemal pewnik.

Na terenie parku znajdują się też zagrody ze zwierzętami, nie są to jednak dzikie okazy trzymane w niewoli, a zwierzęta, które tradycyjnie towarzyszą człowiekowi: kozy, króliki, lamy, wielbłądy, osiołki czy papugi. Do niektórych zagród można wejść, a niektóre osobniki chodzą sobie wolno po alejkach jak na przykład pawie.

Gdy już zgłodniejecie, możecie się posilić w jednej z kilku restauracji. Potrawy i napoje maja tu fikuśne nazwy, a ceny  nie są wysokie. Lody kosztują 1 euro za gałkę, a nuggetsy z frytkami 4, 5 euro. Są też bardziej wymyśle dania, a nawet organizuje się tu prawdziwe uczty w dawnym stylu, ale teraz, na początku maja, na dodatek w środku tygodnia, jeszcze nie wszystkie lokale były czynne. Latem dostępne są też atrakcje wodne, warto więc zabrać jakieś ubrania na zmianę.

Tak jak już pisałam wcześniej, park leży na granicy. Jakieś 80 procent to część niemiecka, ale w ramach jednego biletu można przejść na polską stronę. Na granicy, do której trzeba przejść spacerem wśród pól, na Nysie, postawiono kolorową  kawiarnię i taras widokowy, wszystko w tym samym stylu.

Atutem Kulturinsel jest możliwość spędzenia nocy w domku na drzewie. Na terenie parku działa hotel i powiem Wam, że wygląda bajecznie. Każdy taki hotelowy domek ma swój taras i łazienkę. Prysznic w koronach drzew albo kąpiel w balii na wysokościach to musi być coś. Jeśli macie lek przestrzeni, możecie spędzić noc w  hotelu w namiocie albo ziemiance. Kusząca opcja, ale my byliśmy kamperem, więc nocleg mieliśmy zapewniony. Za to na parkingu, który sam w sobie jest atrakcją , było naprawdę klimatycznie.

 

Jak na tak niesamowite miejsce bilety kosztują niewiele. Jeśli kupicie je na miejscu, w kasie zapłacicie 15 euro za osobę dorosłą i 10 za dziecko ale…dla Polaków są specjalne zniżki!  Pod warunkiem, ze kupi się bilety w Polsce! W kilku punktach   znajdujących się w Zgorzelcu,  Radomierzycach i Wrocławiu można je kupić 30 procent taniej.

Wszystkie potrzebne informacje znajdziecie TUTAJ, na stronie parku. Strona działa w kilku językach, w tym po polsku!

Jak nasze wrażenia? Cóż tu mówić, po prostu rewelacja. Większość parków rozrywki jest do siebie bardzo podobna, czy to Disneyland, Europa park czy Mirabilandia i w zasadzie nie jest w stanie niczym za bardzo zaskoczyć.  Kulturinsel to coś niepowtarzalnego, jeśli lubicie przygody, będziecie zachwyceni!

 

Kategorie: Niemcy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.