Mimo że Kuala Lumpur to dosyć młode miasto ( powstało w XIX wieku),  jest w nim sporo miejsc wartych obejrzenia. Dzisiaj zapraszam na subiektywny przewodnik po tych, które uważam za najciekawsze. Ogromnym atutem KL są rozległe tereny zielone i dzielnice zamieszkane przez różne mniejszości narodowe. Zabytków nie ma zbyt wiele, głównie są to świątynie, ale za to bardzo zróżnicowane i kolorowe. Zapraszam do poczytania.

Petronas Towers

Zanim pojechaliśmy do Malezji uważałam,  że wielkie,  nowoczesne budowle ze szkła i stali mogą być interesujące, ale w żadnym wypadku nie są piękne. A jednak są. Bliźniacze Wieże, które do 2004 roku były najwyższymi budynkami na świecie  robią ogromne wrażenie, nie tylko z powodu rozmiaru ( 452 metry), ale też wykonania. Ich nowoczesność nie razi i tle całego miasta, pełnego kontrastów, prezentują się znakomicie.Petronas Towers to przede wszystkim biurowiec, ale znajduje się w nim także ogromne centrum handlowe, Suria KLCC  oraz filharmonia. Na 41 i 42 piętrze  jest kładka łącząca oba budynki. Można na nią wyjechać, ale oznacza to ustawienie się wcześnie rano w kolejce i długie oczekiwanie na zakup biletów na dany dzień. Cena ok 80 zł.

Wokół  Bliźniaczych Wież znajduje się rozległy park, a w nim jeziorka, wodospady, fontanny,baseny dla dzieci, plac zabaw itd. Wieczorami w tym miejscu co pół godziny odbywa się efektowny pokaz tańczących fontann. To bardzo przyjemne miejsce, które o każdej porze przyciąga turystów. Wszędzie jest sterylnie czysto, elegancko i nowocześnie.

SONY DSC

Meczet Jamek

Meczetów w Kuala Lumpur jest sporo, ale Jamek jest najpiękniejszy. To zachwycająca mauretańska , koronkowa robota. Oficjalnie otwarto go w 1909 roku, więc więc też jednym z najstarszych w mieście. Można go zwiedzać bezpłatnie pomiędzy modlitwami. Przed wejściem dostaniecie pelerynki,  zabawnie się w nich wygląda.

Park motyli

Świetne miejsce, w którym można zobaczyć ponad 5000 różnobarwnych motyli z całego świata. Niektóre są bardzo płochliwe i trudno się do nich nawet zbliżyć, ale większość pozwala się  spokojnie oglądać i fotografować , a są i takie, które siadają na ubraniach i wręcz trudno się ich pozbyć. W parku jest także wystawa owadów, a po zadaszeniu z siatki biegają małpy. Wstęp ok. 20 zł. Motylarnia  jest częścią ogromnego  Parku, Perdana Botanical , o którym przeczytacie poniżej.

Perdana Botanical

Rozległe tereny zielone w skład których wchodzą: Park Orchidei( wstęp darmowy), Park jeleni( wstęp darmowy), Park Ptaków ( wstęp ok 70 zł). Oprócz tego mamy tu klasyczny park z jeziorami, fontannami, altankami itd. Bardzo przyjemne miejsce, które pozwala nieco uciec od panujących w Kuala upałów.  Tuż obok jest opisany wcześniej Park Motyli

Świątynia hinduska Sri Mahamariamman Temple

Malezja to kraj wielokulturowy. Mieszkają w nim wyznawcy różnych religii, stąd na jednej ulicy można zobaczyć świątynie muzułmańskie, hinduskie, chińskie czy katolickie. Wszyscy żyją z sobą w zgodzie, nie ma żadnych konfliktów na tle religijnym. Można chodzić od świątyni do świątyni bez obaw o własne bezpieczeństwo. W dzisiejszym świecie to bezcenne.

Hinduska świątynia Sri Mahamariamman Temple jest kolorowa, radosna i nieco kiczowata. Wybudowano ją w 1873, ale początkowo miała charakter prywatny, dopiero w 1920 została otwarta dla wiernych.  Przed wejściem należy zdjąć buty. Wewnątrz panuje cisza i spokój. Można trafić na modlitwy albo na składanie darów. My spotkaliśmy tu Hinduskę, która zaprosiła nas do wspólnego świętowania i z tej okazji przyniosła w torebce gołębia, którego następnie wypuściła. Wstęp do świątyni jest bezpłatny.

SONY DSC

Świątynia chińska Thean Hou

Usytuowana jest na wzgórzu nieco na uboczu. To rozległy, kolorowy kompleks, w którym wiszą barwne lampiony i pachnie kadzidełkami. Chińskich świątyń w mieście jest kilka, ale Thean Hou bije je wszystkie na głowę.  Jest duża,wielopoziomowa i wygląda jak z pocztówki. Wstęp bezpłatny

Sultan Abdul Samad Building

Ten czarujący budynek został zbudowany w XIX wieku. Stoi przy sławnym  Placu Niepodległości i ma przypominać czasy kolonialne. Jest siedzibą kilku ministerstw. Najpiękniej wygląda nocą, gdy jest efektownie podświetlony.

Menara czyli najwyższa wieża telekomunikacyjna w mieście. Ma 421 metrów. Można wjechać na jej szczyt i z restauracji  obracającej się o 360  stopni oglądać miasto. Cena ok 110 zł. Wokół wieży rozciąga się park.

Central market

Zadaszony bazar został wybudowany w 1928 roku. Można tu kupić rękodzieło i pamiątki w rozsądnych cenach.Wokół pełno stoisk z owocami. Skusiliśmy się na sławnego, śmierdzącego duriana, jak widać nie wszystkim smakował.

 

Dzielnica indyjska

Kolorowa, pachnąca i śmieszna, przypomina Bollywood. Zjecie tu indyjskie curry, posłuchacie głośnej muzyki i kupicie świetne przyprawy. namiastka Indii w miniaturze, tylko jest czysto i nie ma świętych krów.

Dzielnica chińska

Chinatown to jedno z najpopularniejszych miejsc w KL, pełne hoteli, sklepów, straganów, restauracji, barów itd. Na Jalan Petaling u chińczyków można kupić dosłownie wszystko. Warto się targować. Nad ulicami wiszą lampiony, jest głośno i raczej brudno, panuje chaos, ale to świetne miejsce z bardzo fajną atmosferą. Dobry street food, chociaż niektóre potrawy są dziwne.

Uliczki z kolonialnymi domami

Koniecznie pospacerujcie w centrum miasta i obejrzyjcie piękne, kolorowe kolonialne domy. Najwięcej jest ich w okolicy Central Market.

Meczet Narodowy

Ciekawa, nowoczesna budowla, która może pomieścić 8 tysięcy wiernych. Główna sala ma kształt gwiazdy. Budynek ma upamiętniać odzyskanie niepodległości w 1957 roku.

 

 

 

Kategorie: Malezja

2 Komentarze

Zajączek · 27 listopada 2017 o 21:13

Jak pięknie wyglądacie w pelerynkach… Wy nie zmieniliście się nic a nic, tylko Juleczka trochę wyrosła.

Alicja · 4 grudnia 2017 o 17:40

Miło się z Wami podróżowalo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.