Erice to średniowieczne  miasteczko, całkiem nietypowe jak na Sycylię. Położone jest na Monte San Giuliano, na wysokości 751 m npm, tuż obok Trapani. Widać je z daleka i muszę przyznać, że już z dołu robi wrażenie. Wygląda wręcz jak z bajki. Całe zbudowane jest z kamienia i otoczone murami, w środku których mamy prawdziwy labirynt wąskich, brukowanych uliczek. Wszystko tu zachwyca: małe placyki, urocze kościoły, sklepy z regionalnymi produktami, zamek Wenery i oszołamiające wprost widoki. Można się poczuć zupełnie jak w Toskanii, a nie na spalonej słońcem Sycylii. Temperatura, ze względu na wysokość, jest o kilka stopni niższa niż u podnóża góry. Miasteczko często otulone jest mgłą albo chmurami,  a zimą czasami pada tu śnieg. Musi być wtedy zjawiskowo.

Droga dojazdowa nie jest specjalnie długa, ale bardzo kręta,  dla osób o wrażliwych żołądkach wskazany lokomotiv.  Widoki z każdym metrem w górę coraz ładniejsze. Dojeżdża się tylko do parkingu, bo  Erice to strefa ograniczonego ruchu, zezwolenie mają tylko mieszkańcy i właściciele lokali użytkowych. Jestem dla nich pełna podziwu, wiele uliczek w miasteczku jest tak wąskich, że dwie osoby idące obok mieszczą się z trudem.

Tak się zastanawiałam, co jest największą atrakcją  tego miejsca i naprawdę nie potrafię wskazać jednej rzeczy. Widoki rywalizują z klimatyczną atmosferą, średniowieczne zabytki z urokliwym parkiem i romantycznymi restauracjami. Całość jest po prostu cudowna.

Niegdyś maleńkie Erice było stolicą regionu, a rozległe dziś Trapani , leżące u jego stóp było zaledwie rybacką wioską, dostarczającą żywność do miasta w chmurach. Jak to wszystko się zmieniło,  dziś w Erice mieszka ok. 400 osób, a w Trapani  prawie 70 tysięcy. Samo miasteczko, podobnie jak Sycylia, ma kształt trójkąta. Otoczone jest murami. Można się do niego dostać autem, komunikacją miejską albo kolejką linową, do której wsiada się na przedmieściach Trapani  (9 E). My mamy wypożyczony na całe 17 dni samochód, więc nie jestem zorientowana  w cenach autobusów. Dla wytrwałych piechurów są też szlaki piesze.

Choć zabytkowych kościołów i innych atrakcji w miasteczku nie brakuje, przyjeżdża się tu przede wszystkim dla atmosfery, widoków i ochłody.

Wejście do miasta  prowadzi przez XIV wieczną bramę Porta Trapani, tuż obok parkingu. Blisko niej znajduje się  Katedra Królewska wzniesiona w 1312 r. oraz  Wieża Króla Fryderyka II – dzwonnica, która służyła jako punkt obserwacyjny. Najważniejszy kościół w miasteczku to Chiesa Matrice  z XIV wieku, ale uroczych małych świątyń jest tu bez liku. W jednej z nich znajduje się makieta pokazująca Erice w czasach średniowiecza.

Najlepsze widoki rozlegają się z tarasów przed zamkiem Wenery.
Atmosferę Erice tworzy  też cisza. Herling Grudziński napisał o niej: „Nigdzie może na Sycylii nie panuje tak głęboka cisza. Ludzie, nawet gdy wychodzą z domów, poruszają się jakby na palcach, ocierają się o mury i szybko znikają”. Coś w tym jest, bo Erice nawet teraz, w szczycie sezonu wakacyjnego, jest puste i jakby melancholijne. Dodam jeszcze, że z biegiem czasu, w przeciwieństwie do wielu innych miejsc na Sycylii, Erice staje się coraz bardziej spokojne. Liczba stałych mieszkańców maleje, a turystów nie wzrasta.


Informacje praktyczne

Ceny biletów: Katedra ze skarbcem 1 €, Wieża 2 €,  Kościół San Martino 2 €, San Giuliano 2 €, San Giovanni 2 € , ruiny zakonu S.S. Salvatore 2 € (otwarte tylko latem), bilet wstępu do wszystkich obiektów 5 €, można go kupić w budce koło bramy wejściowej do miasteczka.

Parking: pierwsza godzina 2 €, każda kolejna 1 €.

Kategorie: Włochy

2 Comments

Zajączek · 28 lipca 2017 o 22:25

Jak zwykle piękne opisy, cudowne widoki. Pozdrowienia dla wszystkich. Pozdrawiamy

Alicja · 31 lipca 2017 o 11:09

Wspaniała relacja. Przeczytałam ją z przyjemnością. No i te zdjecia – cudne. Szczególnie uchylone drzwi do tajemniczego ogrodu i Juleczka w powozie. Dobrze, że nie wspominasz już o pożarach. Pozdrawiam cała Rodzinę. U nas pogoda jak na Cyprze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiązane Posty

Włochy

Ostia

Ostia to dawna rzymska kolonia znajdująca się u ujścia Tybru, obecnie dzielnica Rzymu. To tu przed miejskim skwarem uciekali możni starożytnego świata. Obecnie można tu spędzić cudowny dzień na zwiedzaniu starożytnych ruin Ostia Antica, pozostałości Czytaj więcej…

Włochy

Rzym-garść liczb i ciekawostek

Rzymianie wypijają dziennie średnio 2 litry wina( na osobę), 0,5 l do lunchu i 1,5 do kolacji. Jako że jedzą głównie w restauracjach piją vino  della casa czyli domowe, co oczywiście nie oznacza, że każdy Czytaj więcej…

Włochy

Styczniowy Rzym – miejsca mniej znane

„Kto dobrze poznał Włochy, a zwłaszcza Rzym, ten już nigdy nie będzie całkiem nieszczęśliwy.” Goethe Niedawno policzyłam tygodnie, które spędziliśmy we Włoszech, wyszło mi z tych obliczeń prawie pół roku. I wciąż nam mało!  Wciąż, Czytaj więcej…