Ostia to dawna rzymska kolonia znajdująca się u ujścia Tybru, obecnie dzielnica Rzymu. To tu przed miejskim skwarem uciekali możni starożytnego świata. Obecnie można tu spędzić cudowny dzień na zwiedzaniu starożytnych ruin Ostia Antica, pozostałości średniowiecznego miasteczka, a latem także na leniuchowaniu na plaży.

Ostia Antica to drugie, po Pompejach, co do wielkości rzymskie ruiny na świecie. Nie są zbyt znane, bo ich historia nie obfitowała w jakieś specjalnie dramatyczne wydarzenia. Żadnego wulkanu, trzęsienia ziemi ani nic z tych rzeczy. Za to są bardzo rozległe i świetnie zachowane, o wiele lepiej niż Pompeje. Teren, który obecnie można zwiedzać, choć ogromny, to mniej niż 1/6 dawnego miasta. Parę lat temu rozpoczęły się kolejne prace archeologiczne, odkopano między innymi dawny port, bo Ostia leżała nad samym morzem. Od czasów starożytnych linia brzegowa się przesunęła i ruiny znajdują się kilka kilometrów dalej. Nie ma tu w ogóle turystów, na terenie całego obiektu oprócz nas było może ze 20 osób.

Zgodnie z przekazami takich autorów jak Cyceron czy Lliwiusz Ostia została założona przez czwartego króla Rzymu, Ankusa Marcjusza,  już w roku 620pne. Wielki rozwój nastąpił w czasach Klaudiusza i Trajana, kiedy to osada stała się głównym portem Wiecznego Miasta. Wraz z upadkiem Imperium Rzymskiego w 476 roku n.e, Ostia została opuszczona, co wpłynęło na pogorszenie się stanu budynków. Z biegiem czasu, ruiny zostały zatopione błotem i piaskiem rzeki Tybr.Na początku XIX wieku, rozpoczęto prace wykopaliskowe, odsłaniając ruiny starożytnego miasta. To co dziś można zobaczyć w Ostii, jest owocem prowadzonych na terenie miasta badań archeologicznych, które trwają do dziś. Możemy tu podziwiać amfiteatr, cesarskie łaźnie, publiczne termy, miejskie rezydencje itd. Piękne miejsce, nawet mój tata, który nie przepada za takimi ruinami, bo jak twierdzi i tak niewiele widać, przyznał, że to były najlepsze, jakie widział w życiu. Spacerowaliśmy sobie leniwie po Ostia Antica prawie pół dnia.

Ceny biletów wstępu: dorośli 8 e,  młodzież 18-25 lat 4 euro, do lat 18-tu wstęp za darmo

W centrum dzielnicy też jest co oglądać, zachowało się tu bowiem około 50 średniowiecznych domów, wciąż zamieszkałych. Cudowne, bardzo klimatyczne miejsce. Mały kościół, studnia, pranie suszące się na sznurach i wąskie uliczki tworzą bardzo miłą  atmosferę.

Jeśli przyjedziecie tu latem, możecie skorzystać z kąpieli morskich, choć szara plaża ( płatna, darmowe są za miastem) nie należy do zbyt atrakcyjnych. Ale kto, przyjeżdżając do Rzymu, marnowałby czas na wylegiwanie się plaży?


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiązane Posty

Włochy

Rzym-garść liczb i ciekawostek

Rzymianie wypijają dziennie średnio 2 litry wina( na osobę), 0,5 l do lunchu i 1,5 do kolacji. Jako że jedzą głównie w restauracjach piją vino  della casa czyli domowe, co oczywiście nie oznacza, że każdy Czytaj więcej…

Włochy

Styczniowy Rzym – miejsca mniej znane

„Kto dobrze poznał Włochy, a zwłaszcza Rzym, ten już nigdy nie będzie całkiem nieszczęśliwy.” Goethe Niedawno policzyłam tygodnie, które spędziliśmy we Włoszech, wyszło mi z tych obliczeń prawie pół roku. I wciąż nam mało!  Wciąż, Czytaj więcej…

Włochy

Rzym- Aventyn

Awentyn to wzgórze położone w południowej części  miasta.  Przez długi czas uważane było za wyklęte, gdyż na swą siedzibę wybrał je Remus, który później zginął z rąk Romulusa. W starożytności mieszkali tu głównie plebejusze, choć Czytaj więcej…